Na zdrowie!

Czyli wszystko, co musisz wiedzieć, żeby przygotować działkową nalewkę – część pierwsza.

Nalewki to wspaniały sposób, aby rozgrzać się w długie, zimowe wieczory. Żeby jednak móc cieszyć się smakiem trunków domowej roboty, trzeba pomyśleć o ich przygotowaniu już jesienią, a w przypadku niektórych smaków – nawet latem. Każda nalewka ma niepowtarzalny smak, a w Internecie i książkach można znaleźć tysiące inspirujących przepisów. My zajmiemy się ogólnymi zasadami, o których warto pamiętać podczas kuchennych eksperymentów.

Zbiory

Co do zasady, owoce na nalewki powinny być świeże, dojrzałe i soczyste. Podobnie w przypadku kwiatów: należy poczekać ze zbiorem, aż całkowicie zakwitną. Gwarantuje to odpowiedni smak, a także bezpieczeństwo. Niektóre składniki – jak na przykład owoce bzu – mogą być szkodliwe dla zdrowia, jeśli zostaną zerwane zbyt wcześnie. Wyjątkiem od tej reguły są orzechy. Do orzechówki najlepiej nadają się te jeszcze zielone, czyli zebrane na przełomie czerwca i lipca.

Wszystkie owoce i kwiaty trzeba porządnie umyć, pokroić oraz usunąć z nich wszystkie pestki, listki, ogonki i gniazda. Obecność pestek nie tylko wpływa negatywnie na smak, ale także może być szkodliwa dla zdrowia. Zawierają one kwas pruski, który nawet w niewielkich ilościach powoduje nudności i bóle głowy. Niektórzy zalecają zostawienie pestek w ok. 10% owoców dla uzyskania migdałowego aromatu, ale znacznie bezpieczniej będzie dodać w tym celu po prostu odrobinę gorzkich migdałów.

Alkohol

Do otrzymania słodkiej nalewki stosujemy alkohol o maksymalnym stężeniu ok. 70%.  Zazwyczaj w tym celu rozcieńcza się jedną część spirytusu (95%) z jedną częścią wódki (40%). Możemy także zmieszać spirytus i wodę w stosunku 2,5:1. W przypadku wytrawnych i półwytrawnych nalewek stężenie powinno być jeszcze niższe: nie więcej niż 60%. Otrzymamy je, dodając odpowiednio więcej wódki lub wody. Jeśli zależy nam na konkretnej zawartości alkoholu, warto skorzystać z kalkulatora stężeń.

Stężenie alkoholu w gotowej nalewce będzie zawsze niższe niż w roztworze, którym zalejemy owoce na początku. Na przykład, jeśli do nalewki użyjemy czystej wódki (40%), nasza nalewka będzie miała go ok. 20-25%. Skąd taka różnica? Dodanie pozostałych składników zwiększa wagę i tym samym rozcieńcza roztwór.

Jeśli chcemy poeksperymentować, oprócz spirytusu i wódki możemy użyć także brandy, koniaku lub rumu. Należy jednak uważać, żeby nie przekroczyć stężenia 70%, bo odbije się to negatywnie na smaku.

Maceracja

Nalewkę przygotowujemy w szklanym naczyniu wypełnionym w 3/4 wybranymi owocami lub kwiatami. Ważne jest, aby zostały one całkowicie zalane przygotowanym wcześniej alkoholem. Zazwyczaj wystarcza ok. 1 l alkoholu na 1 kg owoców. Im więcej płynu znajduje się nad owocami, tym dłużej powinniśmy przeprowadzać proces maceracji, żeby aromat zdążył się wydobyć.  Możemy także dodać przyprawy lub zioła. Naczynie zabezpieczamy gazą lub szmatką, żeby do środka nie dostały się owady, i odstawiamy w ciepłe miejsce (parapet, kominek). Czas maceracji jest różny w poszczególnych przepisach, ale wynosi zazwyczaj od tygodnia do miesiąca. Ważne, żeby w tym czasie regularnie potrząsać naczyniem, żeby smaki dobrze się wymieszały.

Uff! Sporo pracy za nami, ale to nie koniec. Póki co, pozostaje uzbroić się w cierpliwość i pamiętać o regularnym potrząsaniu naszym naczyniem. Dalsze kroki znajdziecie w części drugiej tego postu.

Reklamy

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s